FORGOT YOUR DETAILS?

Po co wymieniać materiał siewny?

Rolnicy używający do siewu ziarna z własnego zbioru, którzy od szeregu lat nie obserwują wzrostu wydajności, powinni sięgnąć po kwalifikowany materiał siewny. Wzrost plonowania to tylko jedna z kilku korzyści.

Wielu rolników przed sezonem siewów zastanawia się nad tym, czy zainwestować w pełnowartościowy, kwalifikowany materiał siewny, czy wykorzystać ziarno z własnego zbioru. Wprawdzie jest to dozwolone na mocy tzw. przywileju farmerskiego, ale warto sobie zadać pytanie – czy to naprawdę się opłaca?

Najłatwiej kupić nasiona pszenicy

Najczęściej ziarno z własnych zbiorów używane jest do zakładania plantacji zbóż. Toteż ekonomiczną zasadność takich decyzji najlepiej jest przeanalizować na przykładzie pszenicy ozimej, której w naszym kraju uprawia się najwięcej. Warto pamiętać, że powierzchnia rozmnożeń i oferta kwalifikowanego materiału siewnego w przypadku tego zboża również są największe.

Prezentowana tabela zawiera porównanie kosztów użycia do siewu ziarna z własnego zbioru oraz kwalifikowanego materiału siewnego z zakupu. Ponadto przedstawiono ekonomiczne skutki obu opcji. Za źródła danych posłużyły oficjalne cenniki i notowania giełdowe oraz dane publikowane przez krajowe instytucje naukowo-badawcze.

opłacalność stosowanie nasion kwalifikowanych


Nawet własne ziarno użyte do siewu ma swoją cenę
.
W bieżącej kalkulacji przyjęto zużycie na poziomie 195 kg/ha ziarna doczyszczonego i zaprawionego we własnym zakresie, ale o nieokreślonym stopniu odsiewu i sile kiełkowania. Żeby uzyskać pożądaną obsadę wschodów, takiego ziarna trzeba zużyć odpowiednio więcej niż kwalifikowanego, przynajmniej o 20-25%. Wynika to z większego oddalenia od pokolenia rodzicielskiego (wyradzanie), gorszego kiełkowania (utajone porastanie), podwyższonego ryzyka chorób przenoszonych na ziarnie (zgorzele, fuzariozy, głownie i śniecie) oraz słabszego wigoru roślin.

Rozważanym przykładem alternatywnym jest kwalifikowany materiał siewny (odsiew C1) popularnej odmiany Euforia, dla której zalecana przez hodowcę gęstość siewu (w zależności od jakości gleby i intensywności agrotechniki) wynosi 225-375 ziaren/m² (130-170 kg/ha). Ziarno zaprawiono fungicydem Seedron 60 FS z dodatkiem nawozu donasiennego Primus – cena detaliczna 125 zł/50 kg. Zużycie tego materiału siewnego przyjęto na poziomie 150 kg, gdyż jest to minimalna ilość wysiewu pszenicy, do której przysługują dopłaty zarówno w programie „de minimis”, jak i ekoschemat VII.

Zostaje więcej pieniędzy

Pobieżna analiza koszów ziarna siewnego wykazuje, że kwalifikowany materiał siewny jest droższy o 170 zł/ha. Ale wystarczy przychód ze sprzedaży własnego ziarna (ok. 170 zł/ha), które po zakupie kwalifikatu pozostanie do dyspozycji rolnika, żeby kalkulacje obu kosztów materiału siewnego się zrównały. Jakakolwiek zwyżka plonu na plantacji obsianej ziarnem kwalifikowanym oraz dopłaty są już czystymi korzyściami finansowymi. W analizowanym przykładzie przyjęto, że na plantacji obsianej pełnowartościowym materiałem siewnym plonowanie wzrośnie o 4,5 dt/ha, co stanowi 10% średniego plonu pszenicy ozimej w Polsce podawanego przez GUS za 2024 r. W badaniach ankietowych prowadzonych przez IHAR-PIB wśród rolników używających do siewu kwalifikowanego materiału siewnego w 2023 r., w przypadku pszenicy średnie zwyżki plonu przekraczały 10 dt/ha.

Podana w bieżącym przykładzie zwyżka plonu według cen bieżących skupu pszenicy warta jest blisko 400 zł/ha. Poza tym rolnicy nabywający kwalifikowany materiał siewny mogą wnioskować o dopłaty. W ramach programu „de minimis” jest to 65 zł/ha, natomiast w ekoschemacie VII wynosi 114 zł/ha. Warto pamiętać, że w danym roku można skorzystać tylko z jednego z tych programów.

Koszt czy inwestycja?

Bilans końcowy przedstawia się następująco. Rolnik używający do siewu przygotowane przez siebie ziarno ponosi koszt rzędu 205 zł/ha i na tym koniec. Natomiast rolnik korzystający z kwalifikowanego materiału siewnego musi zainwestować 375 zł/ha. Jednak tutaj otwiera się przed nim strona przychodowa.

Do potencjalnych zysków należy zaliczyć możliwość sprzedaży w dowolnym momencie własnego ziarna, które nie zostanie użyte do siewu oraz wypłata jednej z form wsparcia. Najistotniejszą pozycją jest wartość zwyżki plonów, na którą jednak trzeba poczekać do kolejnych żniw. Łącznie – w zależności od rodzaju dopłaty – przychód dodatkowy wyniesie 628 lub 677 zł/ha. Warto podkreślić, że te pieniądze nie tylko pozwalają w zupełności pokryć koszt zakupu materiału siewnego, ale też pozostawiają znaczną nadwyżkę, odpowiednio 253 lub 302 zł/ha. Jest to sposób na dodatkowy zarobek pozbawiony jakiegokolwiek ryzyka.

Mirosław Dreczka

Nasiona kwalifikowane
TOP