SIGN IN YOUR ACCOUNT TO HAVE ACCESS TO DIFFERENT FEATURES

FORGOT YOUR PASSWORD?

FORGOT YOUR DETAILS?

AAH, WAIT, I REMEMBER NOW!

Hodowla Roślin Strzelce Grupa IHAR / Tworzymy Postęp w Rolnictwie

Biuro handlowe      +48 24 356 69 04     +48 24 356 69 05       Projekty badawcze
  • LOGIN
  • O firmie
    • Struktura
    • Historia
    • 70 lat Hodowli Roślin w Strzelcach – prospekt rocznicowy
    • Wyróżnienia
  • Aktualności
  • Odmiany
    • Jęczmień
      • Jęczmień jary
      • Jęczmień ozimy
    • Pszenżyto
      • Pszenżyto ozime
      • Pszenżyto jare
    • Owies
    • Pszenica
      • Pszenica ozima
      • Pszenica ozima orkisz
      • Pszenica jara
    • Rzepak – nasiona rzepaku
      • Rzepak ozimy
      • Rzepak jary
    • Bobik
    • Mak
    • Len
    • Soja
  • Oferta
  • Porady ekspertów
  • Dane meteo
    • Strzelce
    • Borowo
    • Kończewice
    • Małyszyn
  • Przetargi
  • Praca
  • Kontakt
  • RODO
  • Home
  • Kontakt
  • Wiedza ogólna
  • Nowoczesne metody czyszczenia i kalibracji nasion – jak realnie wpływają na jakość siewu i wyrównanie wschodów

Nowoczesne metody czyszczenia i kalibracji nasion – jak realnie wpływają na jakość siewu i wyrównanie wschodów

niedziela, 15 marca 2026 / Published in Wiedza ogólna

Nowoczesne metody czyszczenia i kalibracji nasion – jak realnie wpływają na jakość siewu i wyrównanie wschodów

Dlaczego czyszczenie i kalibracja nasion decydują o plonie, zanim siewnik wjedzie w pole

Jeżeli na jednym kawałku pola rośliny wschodzą równo, a 200 metrów dalej masz mozaikę – to nie jest przypadek. I bardzo rzadko jest to wina siewnika albo „kapryśnej pogody”. My takie sytuacje analizujemy od lat i schemat się powtarza: materiał siewny wygląda dobrze wizualnie, ale technologicznie jest nierówny.

W praktyce rolnik kupuje lub przygotowuje partię nasion, ustawia normę wysiewu zgodnie z MTN i zdolnością kiełkowania, po czym oczekuje przewidywalnego efektu. Problem w tym, że MTN liczona dla partii jako całości nie mówi nic o rozrzucie masy pojedynczych nasion. A to właśnie ten rozrzut robi największą krzywdę równomierności wschodów.

Jedno nasiono waży 38 mg, drugie 52 mg. Oba formalnie „spełniają normę”. W glebie zachowują się zupełnie inaczej. To nie teoria – to fizyka i fizjologia kiełkowania.

Co faktycznie decyduje o równych wschodach – nie marketing, tylko mechanika i biologia

Z perspektywy technologii nasiennej równomierność wschodów zależy od trzech parametrów, które są ze sobą sprzężone:

  • jednorodności masy i wielkości nasion,
  • energii kiełkowania, a nie samej zdolności,
  • powtarzalnego osadzenia nasiona w glebie.

Jeżeli którykolwiek z tych elementów „pływa”, pole pokaże to bez litości.

Nasiona o mniejszej masie:

  • szybciej tracą wodę,
  • mają mniejszy zapas substancji zapasowych,
  • gorzej radzą sobie przy głębszym osadzeniu lub na zwięzłej glebie.

Z kolei większe frakcje:

  • penetrują glebę stabilniej,
  • kiełkują bardziej przewidywalnie,
  • lepiej znoszą chwilowe niedobory wilgoci.

Jeżeli wrzucisz je do jednego worka i wysiejesz „na oko równo”, aparat wysiewający zrobi dokładnie to, co mu pozwolisz: będzie podawał losowo.

Zanieczyszczenia – problem nie tylko estetyczny

Często słyszymy: „Przecież nasiona są czyste, nie ma słomy ani kamieni”. To prawda – na pierwszy rzut oka. Tyle że najgroźniejsze zanieczyszczenia są niewidoczne bez analizy technologicznej.

Mówimy tu o:

  • pośladach,
  • nasionach niedożywionych,
  • egzemplarzach z mikrouszkodzeniami okrywy nasiennej,
  • nasionach porażonych chorobami, ale jeszcze nieobjawowych.

Te frakcje:

  • zaburzają płynność wysiewu,
  • zmieniają opór w aparacie wysiewającym,
  • powodują mikroopóźnienia w podawaniu nasion.

Efekt? Teoretycznie ta sama norma wysiewu. Praktycznie – nierówna obsada i różny start roślin.

Case z praktyki: ten sam siewnik, dwa zupełnie różne pola

Kilka sezonów temu pracowaliśmy z partią pszenicy ozimej, gdzie rolnik zgłaszał problem „pofalowanych” wschodów. Siewnik mechaniczny, sprawdzony, dobrze ustawiony. Gleba przygotowana poprawnie.

Zrobiliśmy prosty test:

  • połowa partii przeszła tylko czyszczenie wstępne,
  • druga połowa została doczyszczona i skalibrowana do wąskiej frakcji wagowej.

Wysiew wykonany tego samego dnia, na sąsiednich działkach.

Po 9 dniach:

  • pierwsza działka – różnice fazowe sięgały 3–4 dni,
  • druga – wschody niemal jednoczesne, równy „dywan”.

Nie zmieniliśmy odmiany. Nie zmieniliśmy siewnika. Zmieniliśmy jakość technologicznego przygotowania nasion.

 

Czyszczenie nasion – co faktycznie usuwamy i dlaczego to nie jest etap „kosmetyczny”

W teorii czyszczenie ma usunąć zanieczyszczenia. W praktyce decyduje, które nasiona w ogóle mają prawo trafić do siewu. Różnica jest zasadnicza.

Jeżeli linia czyszcząca działa wyłącznie „żeby było czysto w worku”, to efekt w polu będzie losowy. Dobrze wyglądający materiał siewny potrafi dać fatalnie nierówny łan. Widzieliśmy to wielokrotnie.

Czyszczenie wstępne vs. czyszczenie precyzyjne – różnice, których nie widać gołym okiem

Czyszczenie wstępne rozwiązuje problem widocznych zanieczyszczeń:

  • resztek pożniwnych,
  • ziemi,
  • kamieni,
  • fragmentów kłosów lub łuszczyn.

To etap niezbędny, ale technologicznie neutralny. On nie poprawia jakości biologicznej partii nasion. On tylko usuwa to, co przeszkadza w dalszej obróbce.

Czyszczenie precyzyjne to zupełnie inna liga. Tu nie chodzi o to, czy nasiono jest „ładne”. Chodzi o to, czy:

  • ma odpowiednią masę właściwą,
  • jest w pełni wykształcone,
  • ma nienaruszoną okrywę,
  • posiada potencjał do szybkiego i równomiernego kiełkowania.

Na tym etapie eliminujemy frakcje, które formalnie spełniają normy, ale biologicznie są słabe.

I to właśnie te nasiona robią później „dziury” w łanie.

Co dokładnie trafia do odrzutu – i dlaczego to dobra wiadomość

W procesie czyszczenia precyzyjnego odrzucamy m.in.:

  • poślady o niskiej masie,
  • nasiona niedożywione, powstałe na skrajach kłosa,
  • egzemplarze z mikropęknięciami okrywy nasiennej,
  • nasiona porażone patogenami, zanim pojawią się objawy wizualne.

Każda z tych frakcji ma jedną wspólną cechę: nie wschodzi razem z resztą.

One kiełkują:

  • wolniej,
  • nierównomiernie,
  • albo nie wschodzą wcale.

Z punktu widzenia siewu lepiej ich nie mieć wcale niż wysiać i liczyć, że „może coś z tego będzie”.

Separacja sitowa – więcej niż rozmiar oczka

Separacja sitowa to podstawa, ale też jedno z najczęściej źle ustawianych narzędzi.

Sito nie „wie”, czy nasiono jest dobre. Ono selekcjonuje po:

  • długości,
  • szerokości,
  • częściowo grubości.

Jeżeli operator ustawi zbyt szerokie tolerancje, do frakcji siewnej trafią nasiona:

  • małe, ale mieszczące się w oczku,
  • połamane w sposób niewidoczny z zewnątrz.

Jeżeli ustawi zbyt agresywnie:

  • straty dobrej frakcji potrafią sięgnąć kilkunastu procent.

W praktyce sito musi być dobierane pod konkretną odmianę, a nie „pod gatunek”. Pszenica pszenicy nierówna – różnice w kształcie i długości ziarna potrafią być znaczące.

Separacja aerodynamiczna – tu wygrywa fizyka

Separacja aerodynamiczna działa na zasadzie różnic w masie i oporze aerodynamicznym. Brzmi prosto. W praktyce to jeden z najczulszych etapów procesu.

Strumień powietrza:

  • podrywa nasiona o niskiej masie właściwej,
  • pozostawia cięższe, lepiej wykształcone egzemplarze.

Problem zaczyna się wtedy, gdy:

  • operator „kręci powietrzem na oko”,
  • nie uwzględnia wilgotności nasion,
  • nie bierze pod uwagę kształtu ziarna danej partii.

Efekt bywa paradoksalny: materiał po czyszczeniu wygląda idealnie, a wschody są gorsze niż przed.

Dlaczego? Bo usunięto nie tylko słabe nasiona, ale też część najlepszej frakcji, tylko dlatego, że była minimalnie lżejsza przy danej wilgotności.

Regulacja linii czyszczącej – przykład z praktyki

Pracując z partią pszenicy ozimej o wysokim MTN, musieliśmy zmienić ustawienia powietrza trzy razy. Za pierwszym razem odrzut był za duży. Za drugim – efekt w próbie kiełkowania był zbyt nierówny.

Dopiero po korekcie:

  • prędkości strumienia,
  • kąta podawania,
  • sekwencji sit,

uzyskaliśmy frakcję, która:

  • miała wąski rozrzut masy,
  • wysoką energię kiełkowania,
  • stabilne wyniki w próbach wschodów.

To nie jest proces „ustaw i zapomnij”. To ciągła kontrola i korekta.

Kalibracja nasion – etap, który oddziela losowy wysiew od kontrolowanej obsady

Po czyszczeniu materiał jest wolny od zanieczyszczeń i biologicznie słabych egzemplarzy. To nadal za mało, żeby mówić o równym siewie. Kalibracja nie poprawia jakości nasiona. Ona ujawnia i porządkuje to, co już w nim jest.

Jeżeli ktoś twierdzi, że kalibracja „podnosi zdolność kiełkowania”, to nie rozumie procesu. Kalibracja:

  • zawęża rozrzut masy,
  • stabilizuje zachowanie nasion w glebie,
  • pozwala precyzyjnie sterować obsadą.

I dopiero wtedy MTN zaczyna mieć realne znaczenie technologiczne.

Dlaczego MTN bez kalibracji to tylko średnia arytmetyczna

MTN liczona dla niekalibrowanej partii mówi jedno: ile waży przeciętne nasiono w worku. Nie mówi:

  • ile ważą najlżejsze,
  • ile najcięższe,
  • jak duży jest rozrzut.

W praktyce ten rozrzut potrafi sięgać 30–40%. To oznacza, że:

  • część nasion startuje z „pełnym bakiem”,
  • część ledwo ma energię, żeby przebić się przez skorupę glebową.

Siewnik tego nie widzi. On wysiewa mechanicznie, nie biologicznie.

Kalibracja eliminuje ten problem, bo:

  • frakcja siewna ma wąski zakres masy,
  • każde nasiono zachowuje się podobnie po wysianiu,
  • głębokość osadzenia zaczyna mieć powtarzalny efekt.

Kalibracja bębnowa – selekcja po geometrii, nie po masie

Kalibratory bębnowe rozdzielają nasiona według:

  • średnicy,
  • długości,
  • kształtu.

To narzędzie bardzo skuteczne przy:

  • kukurydzy,
  • rzepaku,
  • materiałach hybrydowych.

Ale ma jedno ograniczenie: nie rozróżnia masy przy tej samej geometrii. Dwa nasiona tej samej wielkości mogą mieć zupełnie inną gęstość i zapas substancji zapasowych.

Dlatego kalibracja bębnowa:

  • porządkuje pracę aparatów wysiewających,
  • poprawia powtarzalność wysiewu,
  • ale sama w sobie nie gwarantuje wyrównanych wschodów.

To etap przygotowawczy. Nie końcowy.

Kalibracja grawitacyjna – tam, gdzie zaczyna się precyzja

Stoły grawitacyjne działają na zasadzie różnic w:

  • masie właściwej,
  • tarciu,
  • zachowaniu nasiona w ruchu oscylacyjnym.

To tutaj:

  • cięższe, lepiej wykształcone nasiona „idą pod górę”,
  • lżejsze spływają w dół,
  • granica frakcji nie jest umowna, tylko fizyczna.

Efekt?

  • frakcja siewna o najwyższej energii kiełkowania,
  • minimalny rozrzut masy,
  • przewidywalne wschody nawet w trudnych warunkach.

W praktyce widzimy to wyraźnie na stanowiskach suchych i zwięzłych. Tam różnice między kalibracją geometryczną a grawitacyjną wychodzą najszybciej.

Co kalibracja usuwa – i dlaczego to boli tylko na papierze

Po kalibracji często słyszymy: „Za dużo poszło w odrzut”. Tak, bo:

  • usuwamy nasiona, które statystycznie psują równomierność,
  • a nie te, które „mogłyby coś dać”.

Na papierze:

  • strata masy partii.

W polu:

  • stabilniejsza obsada,
  • mniejsza konkurencja między roślinami,
  • wyrównany rozwój od fazy liścieni.

To jest klasyczna wymiana ilości na jakość. I w siewie to się opłaca.

Kalibracja a praca siewnika – niedoceniane sprzężenie

Jednorodna frakcja:

  • płynie równomiernie w aparacie wysiewającym,
  • nie klinuje się,
  • nie powoduje mikroprzerw w podawaniu.

Różnorodna frakcja:

  • zmienia opory,
  • zaburza rytm wysiewu,
  • powoduje losowe zagęszczenia i przerzedzenia.

Dlatego po kalibracji często słyszymy: „Siewnik jakby lepiej pracował”. On nie jest lepszy. Materiał przestał mu przeszkadzać.

 

Wpływ nowoczesnych metod czyszczenia i kalibracji na równomierność wschodów

Równomierność wschodów nie jest efektem ubocznym procesu – ona jest celem technologii nasiennej. Nierówny łan to nie tylko estetyka. To bezpośrednia strata plonu i poważne komplikacje w dalszej uprawie.

Mechanizm „efektu domina”

Wyobraźmy sobie pole po siewie:

  1. Nasiona równomierne pod względem masy i energii kiełkowania wschodzą praktycznie jednocześnie.
  2. Rośliny startują z podobnej wysokości i szybkości rozwoju.
  3. Minimalizowana jest konkurencja wewnątrzłanowa – każde nasiono ma równy dostęp do światła, wody i składników mineralnych.
  4. Późniejsze zabiegi agrotechniczne (nawożenie, ochronę chemiczną) działają równomiernie, bo rośliny znajdują się w tym samym stadium fenologicznym.

Jeżeli choć jedna z powyższych faz jest zaburzona – pojawia się nierówny łan. Część roślin rozwija się szybciej, część wolniej. Te wolniejsze są skazane na rywalizację, często przepadają w cieniu silniejszych sąsiadów.

Różnice widoczne już w pierwszych dniach

W polu różnice w wschodach widać już 7–10 dni po siewie:

  • Nasiona wyselekcjonowane i skalibrowane wąsko – łan wygląda jak dywan, każdy punkt pola zbliżony do średniej obsady.
  • Nasiona tylko wstępnie oczyszczone – pojawia się „szachownica”: miejsca gęste i przerzedzone.

Praktyka pokazuje, że różnice 1–2 dni w wschodach przekładają się później na 10–15% nierównomierności obsady roślin, co w ostatecznym bilansie może oznaczać utratę kilku ton potencjalnego plonu na hektar.

Case study: porównanie dwóch partii

Kilka lat obserwowaliśmy materiał pszenicy ozimej w dwóch wariantach:

  1. Partia A: czyszczenie wstępne, brak kalibracji.
  2. Partia B: czyszczenie wstępne + precyzyjna kalibracja grawitacyjna.

Efekty po 10 dniach:

Parametr Partia A Partia B
Średnia obsada roślin (roślin/m²) 320 315
Odchylenie standardowe obsady ±45 ±12
Widoczność nierównomierności Wyraźna „szachownica” Równy łan
Liczba roślin opóźnionych >2 dni 20% 3%

Wynik mówi sam za siebie: równomierność wschodów to efekt technologiczny, nie przypadek.

Dlaczego wyrównane wschody ratują plon w trudnych warunkach

Na stanowiskach o ograniczonej wilgotności lub słabszej glebie:

  • Rośliny nierównomiernie wysiane zaczynają konkurować już w fazie liścieni.
  • Słabsze egzemplarze tracą dostęp do wody i składników mineralnych.
  • Nawet drobne różnice w początkowej energii kiełkowania w takich warunkach powodują przerzedzenia i nierównomierny wzrost.

Kalibracja i czyszczenie precyzyjne minimalizują te różnice, praktycznie eliminując przypadkową stratę obsady wynikającą z samej zmienności materiału siewnego.

Obserwacje z praktyki

  • Rzepak ozimy i kukurydza to gatunki, w których różnice w wschodach są najbardziej dramatyczne przy niejednorodnym materiale.
  • Nawet przy najlepszym siewniku: bez wąskiej frakcji wagowej nie osiągniesz równych wschodów, a mikroprzerzedzenia w rzepaku oznaczają stratę 5–7 roślin/m², co przekłada się na 8–10% potencjalnego plonu.
  • W zbożach różnice są subtelniejsze, ale kumulują się w ryzykownych latach suszy lub przy glebach ciężkich i zwięzłych.

 

Gdzie kończy się technologia, a zaczyna odpowiedzialność producenta materiału siewnego

Nawet najlepszy siewnik i najnowocześniejsze maszyny nie nadrobią błędów powstałych na etapie przygotowania nasion. To etap krytyczny, gdzie decyduje się, czy norma wysiewu jest tylko teoretyczna, czy realnie przewidywalna w polu.

Kontrola jakości – nie tylko liczby na papierze

W praktyce oznacza to:

  1. Monitorowanie rozrzutu masy nasion w partii
    • nie wystarczy MTN, trzeba mierzyć odchylenie standardowe,
    • każda partia powinna mieć określony zakres masy właściwej nasion (najczęściej ±5–7% w przypadku zbóż).
  2. Dokumentacja frakcji
    • zapis, które frakcje zostały wyselekcjonowane do siewu, a które odrzucone,
    • informacja o ustawieniach sit i strumienia powietrza w trakcie czyszczenia precyzyjnego.
  3. Powtarzalność procesu
    • testy kiełkowania co sezon, najlepiej w warunkach symulujących pole,
    • weryfikacja, że partia A w jednym roku zachowuje się podobnie jak partia B w kolejnym. 

Bez tego, nawet najlepiej wyczyszczone i skalibrowane nasiona mogą zawieść w praktyce.

Pułapki w liniach nasiennych – czego unikać

  • „Za szybkie” czyszczenie – zbyt agresywna separacja może odrzucić dobre nasiona.
  • Nieustabilizowany strumień powietrza – wilgotność nasion zmienia dynamikę separacji.
  • Sito uniwersalne – nie każda odmiana pszenicy czy rzepaku zachowuje się tak samo na tym samym zestawie sit.
  • Brak dokumentacji kalibracji – nawet minimalne zmiany ustawień mogą skutkować nierównomiernością wschodów w polu.

Mity powielane przez konkurencję – techniczne obalenie

  1. „Kalibracja nie jest potrzebna przy dobrym czyszczeniu”
    • Fałsz. Czyszczenie usuwa zanieczyszczenia, kalibracja porządkuje masę i energię kiełkowania. Bez niej wschody są nierówne nawet w czystym materiale.
  2. „Wystarczy dobra odmiana i wysiew na normę MTN”
    • Fałsz. MTN bez kontroli rozrzutu masy to średnia arytmetyczna, a w polu część nasion wschodzi szybciej, część wolniej, część nie wschodzi wcale.
  3. „Siewnik sam wyrówna materiał”
    • Fałsz. Mechanika siewnika nie kompensuje biologicznej różnorodności. Jednorodne nasiona zachowują się przewidywalnie, mieszanka – losowo.

Praktyczne wnioski dla producentów i rolników

  • Dla producentów: precyzyjna kalibracja i czyszczenie to nie luksus, to standard, który gwarantuje powtarzalność jakości partii. Dokumentacja ustawień, frakcji i wyników wschodów jest równie ważna jak sam proces.
  • Dla rolników: przy zakupie materiału siewnego warto pytać o:
    • zakres masy właściwej frakcji siewnej,
    • dokumentację czyszczenia i kalibracji,
    • wyniki prób kiełkowania w warunkach zbliżonych do pola. 

Pole nie wybacza skrótów technologicznych. Każda zaniechana frakcja, każde niedokładnie skalibrowane nasiono, każdy ułamek masy niewyrównany w partii – odbija się w polu w postaci nierównych wschodów i strat plonów.

 

Praktyczne wdrożenie nowoczesnych metod czyszczenia i kalibracji nasion – krok po kroku

1. Analiza surowego materiału nasiennego

Przed jakimkolwiek czyszczeniem:

  • Sprawdź MTN i jego rozrzut – nie wystarczy średnia, zmierz odchylenie standardowe.
  • Dokonaj próby kiełkowania w kontrolowanych warunkach – nie tylko zdolność kiełkowania, ale energia kiełkowania i czas startu.
  • Zidentyfikuj frakcje problematyczne – poślady, mikropęknięcia, zanieczyszczenia biologiczne.

Dopiero znając te parametry, możemy zaplanować proces czyszczenia i kalibracji.

2. Czyszczenie wstępne – eliminacja zanieczyszczeń widocznych

  • Usuń mechanicznie: resztki pożniwne, kamienie, fragmenty roślin.
  • Dopasuj prędkość podawania i wibracje sit do wielkości nasion odmiany.
  • Cel: minimalizować straty nasion wartościowych, nie tylko „czyścić worek”.

3. Czyszczenie precyzyjne – selekcja biologicznie wartościowego materiału

  • Separacja sitowa: ustaw oczka indywidualnie pod odmianę, nie uniwersalnie.
  • Separacja aerodynamiczna: dopasuj strumień powietrza do masy nasion i ich wilgotności.
  • Odrzuć frakcje słabe, poślady i mikropęknięcia.

Efekt: frakcja siewna gotowa do kalibracji, bez „ukrytych problemów”.

4. Kalibracja – wąska frakcja wagowa i przewidywalne zachowanie nasion

  • Kalibracja grawitacyjna: najlepsza do selekcji wg masy właściwej – gwarantuje przewidywalne wschody.
  • Kalibracja bębnowa: przydatna do wyrównania rozmiaru i kształtu, zwłaszcza w kukurydzy i rzepaku.
  • Weryfikacja wyników: próbne kiełkowanie i kontrola rozrzutu masy po kalibracji.

5. Dokumentacja i kontrola powtarzalności

  • Zapis ustawień maszyn, strumienia powietrza, oczek sit, czasu pracy.
  • Dokumentacja frakcji odrzuconych i przyjętych.
  • Wyniki prób kiełkowania – dla każdego cyklu produkcyjnego.

Dzięki temu każda partia materiału siewnego jest technologicznie powtarzalna, a nie tylko teoretycznie zgodna z normą.

6. Monitorowanie w polu i sprzężenie zwrotne

  • W pierwszych 7–10 dniach po siewie sprawdź wyrównanie wschodów.
  • Porównaj z dokumentacją kalibracji – korelacja pozwala doprecyzować ustawienia dla kolejnych partii.
  • Dla trudnych stanowisk (sucha gleba, ciężkie podłoże) warto zwiększyć kontrolę i ewentualnie dopasować gęstość wysiewu do wąskiej frakcji wagowej.

7. Rekomendacje praktyczne

  • Nie oszczędzaj na kalibracji – nawet przy wysokiej jakości odmianach.
  • Kontroluj rozrzut masy i energię kiełkowania, nie tylko MTN.
  • Dokumentuj wszystko – powtarzalność procesów jest ważniejsza niż jednorazowy wynik.
  • Dostosowuj ustawienia do odmiany – jeden typ pszenicy różni się od drugiego.
  • Wykorzystuj sprzężenie zwrotne z pola – analiza wschodów informuje o ewentualnych korektach linii.

Efekt wdrożenia

  • Równomierne wschody w całym łanie.
  • Minimalizacja strat obsady roślin.
  • Powtarzalność wyników sezon po sezonie.
  • Lepsze wykorzystanie nawożenia, ochrony chemicznej i całej agrotechniki.

W praktyce materiał siewny przestaje być czynnikiem losowym, a staje się przewidywalnym narzędziem zwiększającym efektywność uprawy.

What you can read next

Ile rzepaku na ha – optymalna obsada i plonowanie
Pszenica – genetyka, hodowla i kierunki doskonalenia odmian w nowoczesnych programach hodowlanych
rzepak ozimy kwitnienie
Rzepak ozimy i jego szkodniki – Główne zagrożenia dla rzepaku ozimego
Owies - Najlepszy Owies - Nasiona Owsa

Hodowla Roślin Strzelce Sp. z o.o.
Grupa IHAR

99-307 Strzelce, ul. Główna 20
pow. kutnowski, woj. łódzkie
tel. 24 356-69-00
fax. 24 356-69-02

Hr strzelce

DZIAŁ HANDLOWY

tel. 24 356 69 04
tel. 24 356 69 05
tel. 24 356 69 32
tel. 24 254 21 26
strzelce@hr-strzelce.pl

PRZEDSTAWICIELE REGIONALNI:

Hr strzelce mapa

ODMIANY

Jęczmień
Pszenżyto
Owies
Pszenica
Rzepak
Bobik
Mak
Len

RODO
WIEDZA

Hodowla Roślin Strzelce Sp. z o.o. Grupa IHAR / Realizacja: Curcuma

TOP